Zaloguj

Zapraszam do rejestracji na stronie www.dominacja.org



Mężczyźni z fajansu PDF Drukuj Email
... - Znalezione w sieci
Wpisał Fragment książki Tomasza Szlendaka   
Czwartek, 02. Lipiec 2009 00:00
"Mężczyźni z fajansu"

Fragment książki Tomasza Szlendaka zatytułowanej "Architektonika romansu"


Mężczyźni są jak porcelana. Kobiety w czasie rewolucji seksualnej poczyniły, niczym przysłowiowe słonie, ogromne spustoszenia w jej składzie, w efekcie czego skorupy z potłuczonych dżentelmenów nie są już dziś nikomu potrzebne. Trudno z nich cokolwiek poskładać. Sami mężczyźni także nie mogą się jakoś pozbierać. Andrzej Leder, filozof kultury, na postawione mu w jednym z wywiadów pytanie, ile zostało jeszcze czasu gatunkowi męskiemu na Ziemi, odpowiedział, że jakieś pięćset do ośmiuset lat (zob. Czy kobiecie..., 1999: 31). To oczywiście żart, ale żart poniekąd uzasadniony. Poziom technologiczny społeczeństw zachodnich, co zauważa Leder, nie wymaga już od ludzi krzepy do wykonywania pracy. Odwieczny męski atrybut "siła fizyczna" powoli odchodzi w zapomnienie. Kobiety z równą wprawą, ale z większym wdziękiem, przebiegają po klawiszach komputerowej klawiatury. Na dobrą sprawę, męskość rozumiana po wiktoriańsku straciła legitymizację. Znajdujemy się w momencie, kiedy nie jest już potrzebna, lecz jeszcze nie jest zbędna. Być może za pięćset lat stanie się bezużyteczna i mężczyźni będą skazani na jakąś fantastyczną transformację albo po prostu na zagładę. Niewykluczone, że proces "zaniku męskości" trwać będzie nieco dłużej, ponieważ kobietom potrzebne będą obiekty miłości. Ewolucyjnie zakorzenione upodobania do 'męskich' cech, które panie nadal kochają w panach (siły, zdecydowania itp.), spowoduje, że męskość nie da się szybko wyplenić, choć de facto, w życiu realnym, może się stać najzupełniej zbędna. Przyszłość, przynajmniej ta najbliższa, powinna zatem należeć do świetnie zbudowanych mężczyzn, których mięśnie nie będą przydatne do niczego, prócz damskiej satysfakcji i przyjemności. Czyż nie dzieje się tak już w tej chwili?
Więcej…
 
Księga uległości i zniewolenia - Cz. 5 PDF Drukuj Email
... - Artykuły czytelników
Wpisał damis62   
Poniedziałek, 29. Czerwiec 2009 00:00
Księga uległości i zniewolenia - Cz. 5

„Wspomagacze” mojego zniewolenia

Przedstawione dotychczas moje doznania i doświadczenia w płaszczyźnie uległości i fetyszyzmu obejmujące przede wszystkim cztery sfery tj. przebieranie, wiązanie, kneblowanie oraz wąchanie kobiecych zapachów to zdecydowanie preferowane przeze mnie wątki zniewolenia. Są jednak niejako przedstawione jak zupa bez przypraw. Zdaję sobie sprawę, iż dla uzyskania jej lepszego smaku potrzebne są różnego rodzaju dodatki, o których sporo, choć marginalnie wspominałem opisując swoje doznania zarówno fizyczne jak i przede wszystkim psychiczne. Coś, co stanowi sól niezbędną dla uzyskania właściwego smaku potrawy. Ale owa sól jest bezsprzecznie za każdym razem dodawana. Przejawia się ona poprzez wprowadzanie ciągle uzupełnień, rozszerzeń, nowych eksperymentów do stosowanych metod tresury, upokorzenia i nauki pokory a nawet wydawałoby się na pierwszy rzut oka dokładania nieistotnych „suplementów”. W szczególnych przypadkach zaczyna się powolne przekraczanie osiągniętych dotychczas granic. Następuje poszukiwanie - poprzez powolną ewolucje a nie rewolucję - nowych możliwości w zakresie mojej uległości i zniewolenia.
Więcej…
 
Księga uległości i zniewolenia - Cz. 4 PDF Drukuj Email
... - Artykuły czytelników
Wpisał damis62   
Poniedziałek, 22. Czerwiec 2009 00:00
Księga uległości i zniewolenia - Cz. 4

Feminizacja

Zachodzi w tym miejscu pytanie – a gdzie tu miejsce na nawiązanie kontaktu i nici porozumienia tak nieodzownego w korelacji Pani-niewolnik. I na pierwszy rzut oka pytający ma rację. Zdaję sobie bowiem sprawę, że preferowana przeze mnie forma spotkań musi się wydawać po pobieżnej analizie i nieznajomości całokształtu tresury mocno nieatrakcyjna, niepociągająca a wręcz nudna.
Ale zapewniam, że tak w rzeczywistości nie jest a czas tresury szybko mija, zdecydowanie zbyt szybko.....
Bowiem tak w rzeczywistości spotkanie nie polega tylko i wyłącznie na związaniu niewolnika i trzymaniu w pętach oraz zakneblowanego np. przez bite trzy godziny (choć i taka sytuacja może się zdarzyć przy dłuższych spotkaniach).
Więcej…
 
Rzeźby Aleksego Wasiluka w Białymstoku PDF Drukuj Email
... - Artykuły czytelników
Wpisał www.poranny.pl   
Środa, 24. Czerwiec 2009 00:00

Dominacja kobiet, nagie ciała kochanków w miłosnym uścisku. Rzeźby Aleksego Wasiluka w Białymstoku

Dominacja kobiet nad mężczyznami. Taki miał być temat wystawy Aleksego Wasiluka, jaką od wtorku można podziwiać w WOAKu.
- Wstaję o 4 rano i rzeźbię po dwanaście godzin dziennie. To szalona pasja - przyznaje artysta. - Nawet, kiedy jem obiad myślę o tym, jaki kształt nadać tworzonej figurze, w którym miejscu ma być ręka, w którym noga.

Więcej…
 
Pogoda pod psem PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
... - Artykuły czytelników
Wpisał Iliana   
Środa, 17. Czerwiec 2009 00:00
POGODA POD PSEM

Pogoda pod psem, śnieg z deszczem, w takie popołudnie najlepiej otulić się kocem. Jednak w mieszkaniu Iliany było ciepło i przytulnie. Spojrzała na zegarek w telefonie – to już prawie czterdzieści minut – pomyślała unosząc lekko wzrok i nasłuchując z uśmiechem. Z zamkniętej łazienki dobiegało szczekanie psa, głośne i lekko zachrypnięte. Jeszcze raz obiegła wzrokiem pokój... nie było wytwornie, ale schludnie i czysto, na stoliku otwarta butelka i dwie lampki, obok patera z herbatnikami, w kącie miska z psią karmą, półgłosem grało radio...
Zdechnie mi to zwierzę jeśli Karin bardziej się spóźni – zamyśliła się praktycznie – i efekt nie ten. Odłożyła otwartą książkę, podniosła się lekko i ruszyła w stronę przedpokoju. Spokój! – rzuciła przez uchylone drzwi. Szczekanie umilkło. Waruj! – dodała i sprężystym krokiem wróciła na tapczan.
Była wysoka i szczupła, ubrana w czarne spodnie i czarną bluzkę, miała też czarne włosy i czarną oprawę oczu. Lubiła nosić się na czarno, do twarzy było jej z tą czernią. Chodziła boso. Lubiła chodzić boso, lubiła swoje stopy o długich palcach. Tym razem paznokcie pomalowane miała na czerwono. Czerwony lakier zdobił też jej dłonie. Nie tylko ona lubiła te stopy i te dłonie. Byli tacy, co otaczali je wręcz religijną czcią i miłością... Zwłaszcza jeden...
Szczeka pies! – rzuciła kierując się ku wejściowym drzwiom.
Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 24

Zalogowani

Naszą witrynę przegląda teraz 5 gości 

Sonda

Najbardziej podniecająca część ciała dominy.
 
Valid XHTML & CSS - Design by ah-68 - Copyright © 2007 by Firma
Katalog stron INPLUS Katalog Stron www